10 powodów dla których sel jest leniwa:
1)
Wiecie, ja też mógłbym zaskowyczeć, zajęczeć nad swoimi losem, mógłbym podnieść pięści ku niebu i wygrażać. Ale ja się wstydzę i to sam siebie się wstydzę, bo dostałem swoją dolę, swoją miarkę wzniosłości oraz poniżenia i ma mi ona wystarczyć, muszę nią rozgospodarować wedle stanu faktycznego, nie uprzykrzając się nikomu swoim głodem, pragnieniem, nienasyceniem.
(T. Konwicki, Sennik współczesny, s.250)
Konwicki idealnie wkomponował się we wszystko, w co zapewne nie chciał. Jego przekaz z założenia jest zupełnie inny, nie mogę jednak powstrzymać się od nadinterpretacji na własny użytek. Sory, Tadziu.
Słuchajcie, jeśli pielgrzymuję z miejsca na miejsce, jeśli nigdzie nie mogę znaleźć spokoju, to nie dlatego, że pragnę jakiejś rekompensaty, że szukam czegoś, czego nie można znaleźć. Ja budzę się co dzień i zasypiam z lękiem, przerażeniem, okropnym poczuciem bezsiły. Mogę wybrać rezygnację. Trakt jałowej wegetacji, stan otępienia spowodowany biologicznym przeżuwaniem dni, oszukiwanie pamięci starczymi przyjemnnościami w popychaniu krążków warcabowych. Czy to jest ta jedyna możliwość?
(Tamże, s. 251)